Używane auto to najczęstszy dylemat AC: składka wciąż zauważalna, a odszkodowanie po szkodzie całkowitej bywa rozczarowujące przez wartość rynkową i amortyzację. Opłacalność liczy się, nie zgaduje.

Policz próg opłacalności

Weź wartość rynkową pojazdu, odejmij przewidywany udział własny i porównaj ze składką AC w skali 2–3 lat. Jeśli składka „zjada” dużą część wartości, pełne AC rzadko ma sens.

Wartość autaCzęstsza rekomendacja
poniżej ~15 tys. złOC + assistance; AC ostrożnie
15–40 tys. złAC ograniczone lub z udziałem własnym
powyżej ~40 tys. złAC częściej uzasadnione

Amortyzacja i szkoda całkowita

W starszych autach towarzystwo może pomniejszać wartość części. Przy szkodzie całkowitej wypłata opiera się o wartość rynkową sprzed szkody minus pozostałości. Dlatego „AC na papierze” nie zawsze oznacza nowe auto w budżecie.

Kiedy jednak brać AC

  • auto jest kluczowe do pracy i nie masz rezerwy na przestój,
  • region ma wysoką szkodowość kradzieżową dla Twojej marki,
  • jeździsz dużo poza miastem (zwierzęta, drzewa, grad),
  • kredyt/zastaw wymaga casco.
Nie kupuj AC „bo szkoda totalna brzmi strasznie”. Kup, gdy liczba to uzasadnia.

Na co patrzeć w OWU używanego auta

  1. Definicja szkody całkowitej i sposób wyceny.
  2. Amortyzacja części — czy jest i w jakiej skali.
  3. Wymagania zabezpieczeń przeciwkradzieżowych.
  4. Franczyza redukcyjna / udział własny.

Dla auta używanego najlepsze AC to często węższe, tańsze i zrozumiałe — albo świadoma rezygnacja przy solidnym assistance.